Start arrow Warto wiedzieć arrow Tyniecki Będzin
Tyniecki Będzin
Wpisał: Jarek Krajniewski   
29.10.2007.

Trzynasty wiek w historii Polski to przede wszystkim apogeum rozbicia dzielnicowego. Walki książąt piastowskich o władzę nad schedą po Bolesławie Krzywoustym. Spory o wpływy prowadzili wówczas nie tylko świeccy ale również duchowieństwo. Bardzo dobrze w tych realiach radziło sobie pewne opactwo reguły świętego Benedykta z podkrakowskiego Tyńca...

Początki tynieckiego opactwa sięgają jedenastego wieku kiedy to zostało ufundowane jak głosi lokalna tradycja przez Kazimierza Odnowiciela (1016 – 1058) w roku 1044. Pierwszym jego przełożonym został mnich z Kolonii(późniejszy biskup krakowski), Aaron. Największe nadania(na terenach pogranicza śląsko – małopolskiego) opactwo uzyskało za panowania Władysława Hermana (1042 – 1102) i jego małżonki, królowej Judyty. Akt ten zapoczątkował intensywny rozwój majętności benedyktynów z Tyńca, którzy w piętnastym wieku nie tylko wiedli prym wśród opactw tej samej reguły ale także stali się jednymi z największych posiadaczy ziemskich w całej Małopolsce.

Wśród przepastnych archiwów klasztoru tynieckiego znajduje się jeden interesujący nas dokument, a mianowicie bulla Grzegorza IX (1143 – 1241) z 26 maja 1229 roku, w której papież „bierze pod swoją opiekę posiadłości i przywileje klasztoru tynieckiego”. Do jej powstania miał doprowadzić ówczesny opat tyniecki, Lutfryd, który starał się w kurii papieskiej o potwierdzenie stanu dóbr klasztornych. W bulli tej(oryginał nie zachował się do naszych czasów) pośród kolejnych wersów opisujących nabytki klasztoru pojawia się nieoczekiwanie Będzin: ”(...) de litore Viczlae camerarium, de Biden, de Lantkowici, de Bycina, de Grodec, de Czumdeca (...)”. Niestety autentyczność tego dokumentu jest kontrowersyjna. W dziewiętnastym wieku został on uznany za falsyfikat przez prof. Wojciecha Kętrzyńskiego, który twierdził, iż był on sporządzony przez opata tynieckiego Bogdala, który w piętnastym wieku dość często zajmował się podrabianiem dokumentów. Tą jakże krytyczną hipotezę podważył kilka lat temu prof. Gerard Labuda podejmując obronę wiarygodności zapisów zawartych w omawianej bulli na podstawie dostępnych źródeł, m. in. dokumentu legata Idziego z roku 1124 dotyczącego dóbr klasztornych.

Przyjmijmy, iż treść trzynastowiecznego dokumentu zgadza się z prawdą. Forma nazwy „Będzin” a mianowicie „Biden” pojawiająca się w bulli nie występuję w żadnym dokumencie pochodzącym z piętnastego wieku. Toteż jest to argument przemawiający za przynależnością ówczesnej wsi(prawa miejskie Będzin uzyskał w wieku XIV) do inwentarza dóbr klasztornych. Przysłowiowy diabeł tkwi jednak w szczegółach. W omawianym przez nas okresie w Będzinie stał drewniany gród który strzegł ważnego szlaku handlowego: Kraków – Praga, a także granicy dzielnicy senioralnej, którą była ziemia krakowska. Tak więc nie mógł on wraz z przyległymi do niego zabudowaniami ze względów strategicznych należeć do benedyktynów. Dlatego też należy sądzić, iż klasztorny skryba pisząc na pergaminie inkaustem słowo „Będzin” nie miał na myśli książęcego grodu ale ziemie znajdujące się w jego pobliżu, które mogły stanowić dla klasztoru perspektywę sporego dochodu. Mowa tu o Małobądzu. Wydaje się wielce prawdopodobne, iż nazwa ta jest zniekształconą formą określenia „Mały Będzin”. To właśnie tutaj w okresie wczesnego średniowiecza mogło istnieć osadnictwo, które po wybudowaniu murowanej warowni przez Kazimierza Wielkiego (1310 – 1370) z czasem ze względu na bezpieczeństwo przeniosło się w okolice wzgórza zamkowego.

Należy również dodać, iż sam prof. Kętrzyński wskazuje, iż zapiska o Będzinie dotyczy terenu położonego w Księstwie Siewierskim, a jak wiadomo właśnie Małobądz był jego częścią. Tak więc „Biden” z papieskiej bulli to tak naprawdę dzisiejszy Małobądz. W dokumencie znajduje się także zapiska o Grodźcu (Grodec), aczkolwiek nie dotyczy ona obecnej dzielnicy Będzina.

Dariusz Majchrzak

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »