Start arrow Warto wiedzieć arrow Egzekucja Piasta w Będzinie
Egzekucja Piasta w Będzinie
Wpisał: Jarek Krajniewski   
29.10.2007.

Sprawa konfliktu synów Władysława Hermana (1042 / 44 – 1102) Zbigniewa (ok. 1070 – 1114) i Bolesława Krzywoustego (1086 – 1138) pojawia się w wielu źródłach i licznych publikacjach historycznych. Spór braci o władzę trwał kilkanaście lat i zakończył się całkowitym usunięciem Zbigniewa ze sceny politycznej.

Najstarsza polska kronika napisana przez Galla Anonima przemilcza ostateczny los Zbigniewa. W zakamuflowany sposób Gall określa zachowanie Krzywoustego wobec brata jako „występek”, do którego miało dojść za namową najbliższego otoczenia księcia, sugerującego mu, iż Zbigniew chce go usunąć z tronu poprzez zabójstwo. „Kronika polska” autorstwa Mistrza Wincentego Kadłubka i „Kronika polsko – śląska” ukazują skazanie Zbigniewa na wygnanie(Kadłubek określa to jako „dozgonne wygnanie” podobne stwierdzenie zauważyć można w „Kronice wielkopolskiej”) w wyniku wygranego przez Krzywoustego sporu sądowego. Miejscem tego wydarzenia według „Kroniki polsko – śląskiej” miała być miejscowość Sądowel(Sądowa Wola). „Kronika wielkopolska” jak już wspomniałem informuje o skazaniu Zbigniewa na wygnanie, aczkolwiek autor odnotowuje także, iż niedługo po wykonaniu kary Bolesław Krzywousty sam uchylił wyrok. Inaczej przedstawia to czeski kronikarz Kosmas, który twierdzi, iż „książę Bolesław swego brata Zbigniewa pod przysięgą wierności podstępami przywołał i trzeciego dnia pozbawił go oczu”.

Tyle wiemy jeśli chodzi o źródła. A publikacje naukowe ? Prace historyków nie wykraczają swoją wiedzą poza zawartość przytoczonych kronik. Tym samym można byłoby w tym miejscu zakończyć niniejszy wywód na temat losów syna Władysława Hermana gdyby nie pewna, zapomniana, kilkustronicowa publikacja. Mowa tu o „Krótkim zarysie dziejów Będzina”. Autor tej niewielkiej gabarytowo książeczki jest niestety nieznany. Wiadomo jedynie, iż została ona wydana w okresie dwudziestolecia międzywojennego, nakładem księgarni Adolfa Żmigroda. Na jej pierwszej stronie pojawia się nieoczekiwanie informacja, której próżno szukać w monografiach Będzina i jakichkolwiek publikacjach historycznych.

Anonimowy autor stwierdza, iż: „ Pierwsza wiadomość historyczna o zamku[będzińskim-dopisek autora artykułu] pochodzi z w. XII. Tutaj został oślepiony i do lochów wtrącony Zbigniew, brat Bolesława Krzywoustego”. Niestety nie wiadomo skąd pochodzi ta niewątpliwie sensacyjna informacja. Nie pojawia się ona w dokumentach ani pracach historycznych dotyczących miasta. Analizując treść tej filigranowej monografii można dojść do wniosku, że jej autor mógł być historykiem albo osobą zajmującą się historią Będzina. W swojej publikacji stara się rzetelnie i obiektywnie podejść do tematu. Trudno jednak udowodnić, iż wspomniana powyżej informacja o Zbigniewie nie jest fikcją literacką. Wiadomość tą można uznać jednakże za swoistą ciekawostkę historyczną.

Aczkolwiek bieg wydarzeń przedstawiony przez anonimowego autora jest prawdopodobny. Zbigniew, który wracał z wygnania z Czech, mógł podążać starym szlakiem handlowym, wiodącym z Pragi do Krakowa, który jak wiadomo przebiegał przez Będzin. Po przekroczeniu granicy ludzie piastowskiego księcia mogli ująć Zbigniewa i sprowadzić go do grodu nad Przemszą. Krzywousty wiedział, że Zbigniew to groźny przeciwnik, który może po raz kolejny stanąć na czele opozycji, zebrać nowe wojska i uderzyć z całym impetem na jego domenę.

Egzekucja, którą jak się wydaje przeżył syn Władysława Hermana(według Galla Bolesław „uczynił zadość bratu swemu i otrzymawszy przebaczenie pogodził się z nim”), wywołała poważne reperkusje, które znalazły swój wydźwięk w powszechnej krytyce Krzywoustego. Aby uniknąć losu Bolesława Śmiałego (1042 – 1081), który musiał uchodzić na Węgry po zabiciu biskupa krakowskiego Stanisława, książę udał się na pielgrzymkę pokutną na Węgry, a także do Gniezna. Dzięki tym posunięciom Krzywousty zachował tron i zmarginalizował opozycję, która nie była wówczas w stanie zyskać w państwie silnych sojuszników, jak również wykreować tak charyzmatycznego lidera, jakim okazał się być Zbigniew.

 Dariusz Majchrzak

Zmieniony ( 29.10.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »